Rozdział 1
Dolecieliśmy. W końcu. W pewnym momencie nawet miałam ochotę wyskoczyć z tego samolotu, ale ostatecznie się powstrzymałam przypominając sobie o moim lęku wysokości. W sumie z Glasgow do Londynu to tylko 40 minut lotu, ale po prostu nie mogłam już wytrzymać ciągłego marudzenia Emmy, która co chwile kłóciła się jak nie ze stewardessą o jedzenie, że niby nie dobre, to z 5-letnim chłopczykiem, który nieustannie kopał jej fotel, jeszcze zaczęła mnie obwiniać,że zjadłam to jedzenie Oo, po prostu piekło na ziemi, w dodatku moi rodzice ciągle mi mówili jaka to jestem beznadziejna to znaczy nie dosłownie, ale między wierszami można było to wyczytać, wiadomo bolało, ale byłam w pewien sposób już do tego przyzwyczajona. Oczywiście zupełnie inaczej by było gdybym miała słuchawki na uszach, wtedy bym się odcięła od świata rzeczywistego i pogrążyła w odległych jak dla mnie marzeniach( czyt. One Direction) tak… nie wspominałam o nich wcześniej, ale jestem ich zagorzałą fanką, pochłonęli mnie całkowicie… chociaż wiem, że to głupie ani nieosiągalne dla niektórych nawet niedojrzałe, ale zawsze marzyłam o tym by być z jednym z nich tak jak Danielle albo Eleonor, ale z taką ilością dziewczyn, które się do nich kleją nie wygram, więc pozostaje mi tylko nadzieja, nadzieja na to, że spośród tego tłumu zostane wyróżniona, doceniona w końcu przez kogoś… , a chyba wiecie jakie to budujące… Może nawet uda mi się zdobyć bilety na ich koncert? Bo przecież to tu w Londynie mieszkają, mają swoje rodziny… Dobra, dość bo się rozmarzyłam. Hah. Wracając do tych nieszczęsnych słuchawek, nie miałam ich w chwili obecnej, bo jakaś bardzo inteligentna osoba( czyt. Emma) pożyczyła je ode mnie 2 dni temu, po czym zgubiła je w niewyjaśnionych okolicznościach, miałam wtedy ochotę ją udusić, ale po chwili namysłu stwierdziłam, iż to będzie głupie z mojej strony, bo przecież znajdą dowody takowej zbrodni i trafie do więzienia. Okey starczy, widocznie jestem już wyczerpana…
- Cat!!! Ty śpisz z otwartymi oczami, czy jak?! Wołam cię już od pięciu minut. Wychodź! Już jesteśmy! Rodzice już weszli, nie chciało im się czekać na ciebie. No dalej. Rusz tą grubą dupę!- Emma zdenerwowana, swoją chudą ręką machała mi przed oczami. A ja nieogarnięta z włosami poustawianymi na wszystkie strony, nawet nie zwracając na nią uwagi, chaotycznie wyszłam z samochodu, po czym powoli ruszyłam w stronę bagażnika biorąc swoje walizki. Dopiero gdy zatrzasnęłam miejsce gdzie były bezpiecznie umieszczone moje torby, odwróciłam wzrok w stronę domu, w którym miałam teraz mieszkać i z oniemieniem przyglądałam się tej wielkiej budowli, która znajdowała się tuż przed moimi oczyma.
- Zajebisty co nie? – Spytała się Emma, a raczej oznajmiła, szturchając mnie łokciem w ramie.
- Dom jak każdy inny- powiedziałam bez entuzjazmu- A tak w ogóle to która godzina?- spytałam się podchodząc już do drzwi wejściowych, które były całe szklane, trochę bez sensu, bo wszyscy będą wszystko widzieć, ale cóż taka inwencja twórcza mojej mamy…
- Przecież masz telefon w kieszeni od spodni to zobacz, mi się nie chcę przeszukiwać całej torebki- powiedziała po chwili namysły, i zniknęła w głębi tego czegoś, bo nie wiem czy to można nawet domem nazwać.
Była już 20.15 to znaczy, że czas się rozpakować, w sumie mogłam to zrobić jutro, bo przecież sobota, a dopiero od poniedziałku zaczynam dzień w nowej szkole, ale nie chciałam tracić kawałka z jutrzejszego dnia, jutro miałam zamiar co nie co pozwiedzać, porozglądać się po stolicy.
Kiedy wreszcie znalazłam swój pokój i wszystko umieściłam w mojej nowej rozsuwanej szafie, dochodziła godzina 22.00 postanowiłam szybko się wykąpać i jeszcze wejść na sekundę na twittera, zobaczyć co tam się dzieje u chłopaków. I tak też zrobiłam. Kiedy już zalogowałam się, od razu w oczy rzucił mi się spam do Louis’a, był… bo 2 minuty temu napisał „ Kocham cię El <3”. Awwww, automatycznie wydałam z siebie ten dźwięk, po czym chwilę jeszcze poprzeglądałam tt, nie pisałam do niego, bo stwierdziłam, że to bez sensu… wyczerpana, położyłam się na łóżku i zasnęłam…
Czeeekam na następny.
OdpowiedzUsuńTen rozdział jest świetny xxx
ZAJEBSITY!!! Nie mogę doczekać się następnego :D zapraszam na mój http://hiweareonedirection.blogspot.com/ :)xx ~Alex
OdpowiedzUsuńPodoba mi się, ale musisz dodać trochę akcji, wtedy będzie świetnie ;)) Daj znać o kolejnym ;) /@EleanorIsMyIdol
OdpowiedzUsuńBardzo fajny rozdział! Czekam na więcej! Zapraszam do siebie http://notidealbutmylife.blogspot.com/ xx
OdpowiedzUsuńCieekawy , czekam na następną część <3
OdpowiedzUsuńWoooo nie powiem, zainteresowałaś mnie - taka zwykła fanka, która słucha 1D, sprawca co u chłopaków itp. bohaterką opowiadania... ;D
OdpowiedzUsuńJestem strasznie ciekawa, jak spotka chłopaków i najważniejsze: który wpadnie jej w oko ;D
Jeśli możesz informuj mnie na tt - @Kate_Style22 i czekam na nn ;) xx
No ciekawie się zaczął :))Czekam na nexta ♥
OdpowiedzUsuńhello:) super ! czekam na następny ;Dx
OdpowiedzUsuńNo w końcu napisałaś ten pierwszy rozdział xdd A nie co chwila 'głupie pisze od nowa' xdd
OdpowiedzUsuń